Archiwum kategorii Internet

lis
26

30Zwykle dzieje się tak, iż świeżo upieczeni internauci otwierają przeglądarkę internetową i przez kilka minut wpatrują się w puste konto nie wiedząc co zrobić dalej. Nic w tym dziwnego, albowiem internet to wielka sieć i może onieśmielić czy też wręcz „przerazić” każdego. Co więcej dostęp nie jest otwarty „od tak”. By zagłębić się w sieć należy bowiem wykonać kilka podstawowych kroków. Przede wszystkim musimy zdecydować się czego chcemy szukać, czego potrzebujemy, co chcemy odnaleźć w sieci. Później wystarczy… właśnie, co teraz powinniśmy zrobić. Nie wystarczy wpisać w okno przeglądarki frazy, której szukamy (choć nowoczesne przeglądarki udostępniają takową możliwość), należy odnaleźć adres wyszukiwarki internetowej. Takowych w internecie jest całkiem sporo, jednak najpopularniejszą w obecnych czasach jest amerykańska wyszukiwarka Google (która posiada również polską wersję językową dostępną pod adresem google.pl). Wystarczy odwiedzić witrynę wyszukiwarki internetowej odnaleźć odpowiednie okienko, a raczej pole formularza, i wpisać w nie wyszukiwaną frazę. Wówczas pokażą się nam wyniki, czyli strony internetowe odnoszące się do danej frazy. Internet to wspaniałe medium, ale i narzędzie, z którego korzystają miliony ludzi każdego dnia, a właściwie w każdej godzinie. Narzędzie to ma naprawdę wiele zastosowań, jedni wykorzystują internet do porozumiewania się ze znajomymi, szefem, rodziną, inny korzystają z internetu w celu zarobkowym, a jeszcze inni korzystają z internetu dla rozrywki. Jak widać internet ma naprawdę wiele zastosowań, więc śmiało można powiedzieć, iż jest przeznaczony dla każdego. Bardzo ciekawym aspektem sieci globalnej jest możliwość robienia, za jej pośrednictwem, zakupów. W internecie istnieje wiele sklepów i portali aukcyjnych, które dają taką właśnie możliwość. Tak jak w życiu realnym tak i w internecie musimy odnaleźć interesujący nas produkt, a następnie zgłosić chęć jego nabycia, uiścić zapłatę oraz oczekiwać na dostarczenie produktu. W świecie realnym owa dostawa jest natychmiastowa, w internecie natomiast zajmuje nieco więcej czasu. Istnieje jednak możliwość zamówienia produktu przez internet, który później możemy odebrać osobiście w „realu”. Jeśli zaś zdecydujemy się na przesyłkę, czas oczekiwania waha się od 2 do 10 dni, w zależności od metody wysyłki. Jeśli nadal uważasz, że internet to narzędzie przeznaczone tylko dla niektórych i nadal twierdzisz, że nie jest w stanie zainteresować cię czymkolwiek tekst ten jest przeznaczony właśnie dla ciebie. Nie zamierzam jednak cie przekonywać, powiem tylko kilka faktów, które powinny zaważyć na twojej decyzji, zwykle bywa ona pozytywna. Po pierwsze – internet to obecnie najszybciej rozwijające się medium na ziemi, każdego dnia tworzonych jest tysiące stron internetowych, z których za darmo można czerpać różnego rodzaju informacje. Znane na całym świecie motto „w internecie znajdziesz wszystko” jest w gruncie rzeczy bardzo trafne, albowiem internet to na tyle demokratyczne medium, iż można w nim umieszczać i publikować wszystko. Co dzień robią to miliony internautów, przez co sieć rozwija się i jest bodaj najbardziej aktualnym medium, spośród wszystkich istniejących. Internet to nie tylko wymiana informacji, ale również możliwość poznania bardzo ciekawych ludzi, możliwość kształcenia się (np. e-learning), zarabiania, ale również wydawania pieniędzy (sklepy internetowe czy też różnego rodzaju portale aukcyjne).

lis
09

16Komunikator internetowy Gadu-Gadu jest obecnie najczęściej używanym programem do prowadzenia internetowych rozmów w naszym kraju. Twórcą Gadu-Gadu był Łukasz Foltyn, który oparł swój projekt na pomyśle izraelskich autorów ICQ. Program Gadu-Gadu miał swoją premierę 15 sierpnia 2000 roku i od tej pory cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Obecnie ten komunikator posiada około 6 milionów użytkowników i ta liczba zwiększa się z każdym dniem. Firma Gadu-Gadu niewątpliwie przoduje na polskim rynku, oferując swoim użytkownikom przede wszystkim prowadzenie rozmów tekstowych i głosowych, przesyłanie plików czy prowadzenie konferencji. W celu zagwarantowania bezpieczeństwa swoim klientom programiści Gadu-Gadu udostępnili program Bezpiecznik Gadu-Gadu, wyszukujący i usuwający złośliwe oprogramowania. Najpopularniejszy komunikator internetowy spotyka się również z krytyką części użytkowników, uskarżających się na zużywanie przez program zbyt dużych zasobów pamięciowych, częste zawieszanie i awarie serwerów, czy też dodawanie przez producentów niepotrzebnych funkcji, takich jak np. Gadu Radio. Obecnie znane nam komunikatory internetowe powstały dzięki IRCowi, czyli usłudze sieciowej, która służyła do prowadzenia rozmów na różnego rodzaju kanałach komunikacyjnych (tematycznych lub towarzyskich), jak też umożliwiała rozmowę prywatną z innym, podłączonym aktualnie użytkownikiem. Komunikaty pojawiały się na ekranie zgodnie z ich kolejnością napływania do serwera, obecnie zaś rozmowa polega na wymianie linii tekstu. Pierwotne programy do komunikacji natychmiastowej działały w ten sposób, że znaki wyświetlane zostawały w miarę pisania tekstu przez użytkowników (co bardziej przypominało rozmowę telefoniczną). Działało tak np. popularne w latach 80. i na początku lat 90. XX wieku uniksowe polecenie talk. W listopadzie 1996 roku został wprowadzony do powszechnego użytku ICQ – pierwszy komunikator działający w systemach innych niż Unix/Linux. Był on pierwowzorem takiego komunikatora, jakiego znamy obecnie. Naturalnym następstwem upowszechnienia ICQ było powstanie szeregu programów komunikacyjnych, działających w różnych sieciach na podobnej zasadzie.

lis
07

23Aby móc publicznie odtwarzać muzykę na przykład w Twoim zakładzie, lub sklepie musisz wpłacać odpowiednią kwotę na tak zwany AOS,(lub AES) jest to stowarzyszenie autorów (nie chodzi o Zaiks!) które ma na celu wyłączanie z tych malutkich (najczęściej w okolicach 20zł) składek. Jest to na takiej zasadzie że każda osoba która będzie puszczana w danym zakładzie pracy publicznie dostanie groszowe wypłaty za to że są oni tam transmitowani. Jest to dość ciekawy dochód pasywny, tylko nie rozumiem czy ta organizacja AOS (AES) została powołana przez rząd czy też możliwie jest to po prostu kilku napaleńców, którzy też próbują zarobić poprzez ten fakt że mogą obracać pieniędzmi. Co prawda 20 zł to tutaj nie ma co obracać, ale co jeżeli mamy takich składek 100 tysięcy? z całego kraju? bo płacić ją musi każda osoba która publicznie odtwarza danego wykonawcę. Co ciekawe jest także zamieszczona lista (która nie jest dostępna publicznie) na której zamieszczone są nazwy wykonawców których możemy transmitować publicznie ale za opłatą. Soniq to jeden z moich ulubionych programów które niestety chyba przestały znacznie istnieć lub mieć jakikolwiek wpływ na rynku odtwarzaczy multimedialnych. Soniq znany był mi znacznie w roku 2001 kiedy to Windows Milennium i ten właśnie oto program były pierwszorzędne w działaniu. Pamiętam jeszcze z łezką w oku jak wyszukiwałem różnice mięzy Windows 98 a Windows Me, no ale mniejsza o to. W każdym bądź razie Soniq, miał takie funkcje których Winamp nie posiadał, między innymi możliwość zmieniania tępa odtwarzania. Co prawda w Winampie można było by uruchomić jakiś plugin od tego, ale co prawda to prawda, nie powinniśmy aż tak znacznie zmieniać aplikacji pod swoim kontem. Użytkownik dostaje gotową aplikację i większość będzie właśnie korzystała z takiej aplikacji jaką dostanie na starcie a nie kombinowała z nią. Soniq poległ chyba tylko dlatego że Winamp powstał wcześniej i miał chyba bardziej przystępną skórkę. Chociaż można powiedzieć że wersja 3 bardzo mi się nie podobała, bo strasznie obciąża system operacyjny.

lis
07

46Cracking bardzo często mylony jest z hackingiem. To drugie pojęcie dotyczy samego włamywania się do sieci komputerowych. Natomiast pierwsze pojęcie definiuje już tylko to, co po dokonanym fakcie włamania robi haker. To już nie jest uzależnione od technicznych aspektów, ale czysto mentalnych. Cracking bowiem to dewastowanie danych na komputerze, usuwanie ich bez specjalnej przyczyny. To komputerowy wandalizm z najczystszej postaci. Można to przyrównać do włamania się do dobrze strzeżonego domu. Można to robić dla sportu – tylko po to, by cieszyć się faktem omijania zabezpieczeń i czerpania z tego satysfakcji. Można to nazwać hackingiem w przełożeniu na rzeczywiste życie. Natomast cracking polegałby w tym przypadku na dostaniu się do domu i rozwaleniu mebli, pomalowaniu ścian, rozbicia szyb, naczyń i tak dalej. Cracking to niszczenie, usuwanie, szkodzenie ludziom, a hacking to nic innego jak omijanie zabezpieczeń w różny sposób. Często myli się te dwa pojęcia, ale tak naprawdę, kiedy się je odseparuje i spojrzy na nie osobno, można dostrzec ogromną różnicę, jaka je dzieli. E wojny, czyli cybernetyczne wojny, są coraz częstszą formą konfliktu. Hakerzy zazwyczaj działają w pojedynkę, są indywidualistami, zamkniętymi w sobie introwertykami, którzy nie życzą sobie jakiejkolwiek ingerencji w ich działania. Jednak istnieją ugrupowania hakerów, którzy mają swoje wspólne cele i wykorzystują wspólnie swoje umiejętności do otrzymywania tego, co chcą. I zdarza się, że hakerzy, jak każdy człowiek, ma ludzi, za którymi nie przepada. I dlatego często toczą między sobą wojny. Polegają one na atakowaniu komputerów swoich przeciwników, zdobywaniu ich informacji, przejmowaniu kanałów czatowych i ogólnym szkodzeniu drugiej stronie. Najczęstszą metodą szkodza swoim przeciwnikom nie jest walka na wkradanie się do komputerów przeciwników, a zwyczajne im szkodzenie – dlatego najczęściej wykorzystywane są sposoby na zablokowanie komputera przeciwnika. Wysyła się w tym celu maksymalną ilość pakietów, co powoduje powolne zwalnianie szybkości komputera, a w efekcie jego całkowite zablokowanie. Największy zmasowany atak hakerów został dokonany w 2003 roku przez cyberkowboyów z Rosji oraz Chin.